Dużo osób mnie pyta, co właściwie jem. Zawsze mówię o tym, że zdrowo, szczególnie ekologicznie ale widzę, że brakuje konkretów więc dzisiaj opowiem co jem teraz, bez obaw, że objawy AZS powrócą, oraz szczegółowo opiszę unikanie jakich produktów pomogło mi z tego wyjść, z podziałem na to co jadłam i czego nie jadłam w każdym okresie. Nic nie cofnie straconego czasu ale ta dieta sprawia, że wraca zdrowie sprzed wielu lat. CZĘŚĆ I Przede wszystkim nic na co pozwolimy sobie zmagając się z AZS nie może rozszczelniać jelit, dlatego nie jem nic, co zawiera nabiał. dokładnie białka pasteryzowanego mleka krowiego (czekolada, ser, masło, śmietana, itd.). Drugim takim elementem, którego nie ma w mojej diecie jest gluten. Nie jem nic co zawiera albo może zawierać gluten (m.in. pszenne i żytnie pieczywo, ciasta, panierowane kotlety, nie pije nawet piwa - są najczęściej pszeniczne). Na początku nie jadłam żadnych ziaren ani zbóż, nawet bezglutenowych, tak długo aż objawy AZS zniknęły zupełnie, ...