c o z a l u d z i e . .

Jedna z największych hipokryzji z jaką spotkałam się w szukając ratunku dla mojej i dla skóry mojego syna miała miejsce w gabinecie lekarskim NFZ 😏 Wiedziałam już wtedy po części z czym mam do czynienia. Swędzące, nie gojące się rany jakie miałam na dłoniach utrzymujące się od początku ciąży i stan zapalny skóry całego ciała mojego dziecka miało jedną nazwę - AZS. To było na początku 2018, młody miał wtedy 6 miesięcy i był już w fatalnym stanie. Pani pediatra mamiła nas emolientami i trzema (!!) kropelkami fenistilu powtarzając jak mantrę, że on z tego wyrośnie 😂😂 i wciskając nam przy tym odpłatne poradniki swoich znajomych dietetyczek... Jednak to nie ona jest dzisiejszą bohaterką. Kolejne wizyty w jej gabinecie nie miały już sensu. Byliśmy spłukani i bardzo rozczarowani tą specjalistką dlatego umówiłam się na wizytę do lekarza rodzinnego na NFZ. O dziwo, pani doktor od razu wiedziała w czym rzecz więc rozmowa szybko przeszła na szczery tor. Spytała czy słyszałam o...