Posts

Showing posts from May, 2022

c o z a l u d z i e . .

Image
Jedna z największych hipokryzji z jaką spotkałam się  w szukając ratunku dla mojej i dla skóry mojego syna miała miejsce  w gabinecie lekarskim NFZ 😏 Wiedziałam już wtedy po części z czym mam do czynienia. Swędzące, nie gojące się rany jakie miałam na dłoniach utrzymujące się od początku ciąży i stan zapalny skóry całego ciała mojego dziecka miało jedną nazwę - AZS.  To było na początku 2018, młody miał wtedy 6 miesięcy i był już w fatalnym stanie. Pani pediatra mamiła nas emolientami i trzema (!!) kropelkami fenistilu powtarzając jak mantrę, że on z tego wyrośnie 😂😂 i wciskając nam przy tym odpłatne poradniki swoich znajomych dietetyczek... Jednak to nie ona jest dzisiejszą bohaterką. Kolejne wizyty w jej gabinecie nie miały już sensu. Byliśmy spłukani i bardzo rozczarowani tą specjalistką dlatego umówiłam się na wizytę do lekarza rodzinnego na NFZ. O dziwo, pani doktor od razu wiedziała w czym rzecz więc rozmowa szybko przeszła na szczery tor. Spytała czy słyszałam o...

nadchodzi spora dawka zdrowia! 🍲🍲😋

Image
Moja dostawa jest już w drodze 😊 w drodze do Państwa jest także jednodniowy jadłospis dla atopików i alergików, który od dawna siedzi mi w głowie. Za chwilę pojawi się na naszych a może i Państwa talerzach 🍲🍲😋 Składniki do zaproponowanych dań będzie można w większości skompletować m.in. w lidl oraz w sieci sklepu internetowego  lokalny rolnik , gdzie korzystając z podanego linku otrzymają Państwo 25 zł zniżki na zakupy! marz - art fine | Facebook

azs zmienia wszystko

Image
Nasze zmagania z AZS trwały ok. dwóch lat, sporo się w tamtym czasie wydarzyło. Pisać o tym jest łatwiej niż oglądać zdjęcia z tamtego okresu - nie wywołałam żadnego. Leczenie, te skuteczne czyli dieta eliminacyjna trwa już ponad dwa lata i zmienia wszystko - stan zdrowia syna, nasze miejsce zamieszkania i styl życia.  Ja zmieniałam się dłużej - przez cały czas trwania choroby i długo po najgorszym. Właściwie to dotąd nie ma dnia, żeby to wszystko mnie nie zmieniało. Zaledwie parę lat temu płaciłam gotówką za swoje pierwsze mieszkanie. Nie było miło  nagle ledwo wiązać koniec z końcem. Stan zdrowia syna długo nie pozwalał mi wrócić do pracy. Sprzedaliśmy samochód, żeby mieć na wizyty u kolejnych specjalistów, na badania i nieskuteczne emolienty na które wydawaliśmy fortunę. Wiem, że to był tylko samochód, ale to był nasz samochód - nie chciałam się z nim rozstawać. Kojarzył mi się z fajnym życiem za którym coraz bardziej tęskniłam.  W międzyczasie z domu pozbywałam się mo...

Alternatywa dla kotletów

Image
Od razu uprzedzam, że nie zastąpi to chrupiących kotletów właściwych ale danie jest naprawdę niezłe :)  Pieczarki gotuję na parze, razem ze szpinakiem. Kiedy pieczarki będą gotowe, szpinak przełożę na pieczarki, a na samą górę ostrożnie ułożę żółtko z taką ilością białka, jaka zmieści się do kapelusza. U mnie, jak widać, większość białka zgrabnie spłynęła do wody 😕 Gdyby nie sezon grillowy i majóweczka, na parę wrzuciłabym także ziemniaki. Dzisiaj nie musiałam - nasze jacket potatoes wyszły spod grilla, pieczone w skorupkach, w folii aluminiowej. Całość podaję z gotowanymi marchewkami z dodatkiem mielonego ostropestu plamistego i olejem lnianym. marz - art fine | Facebook